Świat okiem buntownika

Świat okiem buntownika

Problem? A komu to potrzebne? A dlaczego? :)

Problem? A komu to potrzebne? A dlaczego? :)

Hej, miło Cię znów widzieć

Już trochę wpisów za nami. Muszę przyznać, że prowadzenie bloga to świetna sprawa i każdy powinien tego spróbować. Dużo nauczyłem się o sobie przez ten krótki czas mojej „działalności”. 🙂 Chcę z Tobą pogadać o problemach, które mamy w życiu. Jedni większe, drudzy mniejsze, ale każdy je napotyka. Co z nimi robić?

Mam tyle problemów na głowie

Tak często to słyszymy. Jednak czy te problemy, to faktycznie problemy? A może to my sami nadajemy im taką wagę? Spójrz na trudności, które napotkałeś w przeszłości. Czy nie wydają Ci się one teraz śmieszne? Nie masz myśli w stylu, jak mogłem przejmować się taką głupotą?
Spójrzmy teraz na to z innej perspektywy. Czy nie jesteś dumny z tego, że udało Ci się przez to przejść? Z pewnością wzbogaciło to Twoją osobę, w nowe doświadczenia. Teraz się mądrzę, ale mówię o tym, bo sam byłem osobą, która przejmowała się najmniejszymi pierdołami. Taka postawa nie przynosi żadnych korzyści.

Złap go za..

Rogi oczywiście. 🙂 Usiądź i wypisz 10 sposobów, na które mógłbyś rozwiązać swój problem. Nie oceniaj czy ma to sens, czy nie. Po prostu to napisz. Może rozwiązania nie przyjdą do Ciebie od razu. Usiądź i się skup. Myślę, że warto się wysilić dla własnego dobra. Kiedy już to zrobisz, przystąp do analizy tego, co wypisałeś. Które rozwiązanie będzie najbardziej skuteczne? Rozbij wypisane przez Ciebie sposoby na mniejsze czynności, które będziesz musiał wykonać, aby je zrealizować. Teraz powinno być o wiele łatwiej podjąć decyzję. Jeszcze jedno. Taka opcja jak zostawić problem w spokoju, nie wchodzi w grę. Postawa pasywnego człowieka to nic dobrego.

Jest coś jeszcze

Kiedy dopada mnie ten wewnętrzny pierdoła, który mówi, co może pójść nie tak, albo jak beznadziejny jestem, przypominam sobie jedną rzecz. Słyszałem kiedyś, że to dość dziwne podejście, ale dla mnie działa. Kiedy pomyślę sobie, że coś stało się moim bliskim te głupoty o których przed chwilą myślałem, nie mają najmniejsze znaczenia. Uświadamiam sobie wtedy, że to, co mnie martwiło jest tak drobne, że wciągnę to nosem i nic nie poczuję. Wracam wtedy do rzeczywistości i przypominam sobie  że moi bliscy są zdrowi i mogę widzieć ich uśmiech każdego dnia. Oczywiście, nie siedzę teraz całe dnie i nie rozmyślam, co gorszego by mogło się wydarzyć, aby zapomnieć o swoich kłopotach. Po prostu ta chwila „niedobrych” myśli, stawia mnie na nogi i przypomina, jakim szczęściarzem jestem.

problem - krok w nieznane

Daj krok w nieznane

Myślę, że część problemów ma taką małą słodycz ukrytą w sobie. To jest tajemniczość, która stoi za nimi. Nie wiesz, co się wydarzy, kogo spotkasz, jak bardzo to na Ciebie wpłynie, dopóki tego nie zrobisz. Teraz możesz nie cierpieć tej sytuacji. A co jakbym Ci powiedział, że za 10 lat powiesz „To najlepsza rzecz jaka przytrafiła mi się w życiu.” Może powiesz, że zwariowałem i nie ma w tym ani grama prawdy. A może jednak warto to sprawdzić?

To nie takie straszne

Daj mi znać w komentarzu, co o tym wszystkim sądzisz. Na koniec, żeby rozluźnić trochę atmosferę, podrzucam Ci mój cover piosenki „Passionfruit” – Drake.

https://vimeo.com/297364203?utm_source=email&utm_medium=vimeo-cliptranscode-201504&utm_campaign=29220

Jeśli chcesz pośpiewać ze mną, łap tekst: kliknij



2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Mateusz KamińskiPatryk Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Patryk
Gość

„Złap go za..” – ja pomyślałem ogon a nie rogi :p

Ja czasami robię teatr w głowie, sadzam na widowni ludzi, którym przydarzyły się najgorsze rzeczy – wojna, utrata dziecka, bankructwo i tak dalej. Wychodzę na scenę i opowiadam im o moich problemach. Wyobrażam sobie jak mój problem ma się do ich problemu. Jak jest wielki.

Najczęściej problem staje się wręcz śmieszny w porównaniu z przeżyciami widowni. Pokazuje mi to, że nie muszę się przejmować, pozwala odstresować i wrócić do siebie zamiast panikować.