Świat okiem buntownika

Świat okiem buntownika

Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów. Lekcje z książki.

Hej! Fajnie, że znów jesteś.

Dzisiaj porozmawiamy o bardzo ciekawej książce. Nosi ona tytuł “Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów”.  W skrócie “dialektyka erystyczna to sztuka dyskutowania w taki sposób, aby zachować pozory racji”. Na początku powiem, że nie polecam stosowania podanych w niej metod. Bardzo często jednak strona przeciwna wykorzystuje metody erystyczne. Wiedza ta powinna służyć nam jedynie w celu obrony przed niewłaściwymi lub nieuczciwymi argumentami rozmówcy.

 

Parę słów o autorze

Arthur Schopenhauer był niemieckim filozofem, przedstawicielem pesymizmu w filozofii.

 

Najważniejsze lekcje z książki

  • Rozszerzanie wypowiedzi przeciwnika poza jej granicę, interpretując ją ogólnikowo, w jak najszerszym sensie. Im bardziej ogólnikowe jest twierdzenie, tym łatwiej je obalić.  Jest to przyjęcie poglądu pod zupełnie innym kątem widzenia niż rozmówca.

  • Obalanie błędnych twierdzeń przeciwnika za pomocą innych błędnych twierdzeń, które on uważa za prawdziwe.

  • Należy starać się, aby przeciwnik nie zauważył do jakiego wniosku zmierzamy podczas rozmowy. Rzucając niewiele mówiące przesłanki dotyczące naszej tezy, łatwiej uzyskać potwierdzenie strony przeciwnej. Uzyskanie potwierdzenia będzie dużym ułatwieniem umożliwiającym wygranie sporu.

  • Celowe stosowanie błędnych twierdzeń, które nie mają większego sensu w oczach rozmówcy. Argumentowanie ich z punktu widzenia przeciwnika. “Prawda bowiem może wynikać również z błędnych przesłanek, chociaż nigdy nic fałszywego nie wynika z przesłanek prawdziwych.”

  • Rozszerzenie danego twierdzenia do pojęć, które oprócz jednakowego brzmienia wyrazu mają niewiele wspólnego z rzeczą omawianą.

  • Zamiana nazw rzeczy, wokół których toczy się spór, np. zamiast “honor”, mówimy “dobre imię”. Szczegół wyrażony jaki ogólnik jest łatwiejszy do przyjęcia.

  • Zadawanie pytań, których odpowiedź będzie przychylna naszej tezie. Pytania powinny zawierać wiele szczegółów, aby przeciwnik nie domyślił się, która informacja pomoże nam w wygraniu sporu.

  • Doprowadzenie rozmówcy do złości. W takim stanie nie będzie racjonalnie myśleć.

  • Stawianie pytań nie w tej kolejności, jakiej wymaga właściwe wnioskowanie.

  • Jeśli zauważamy, że zaczynamy przegrywać spór, rozpoczynamy mówić o czymś innym, tak jakby to było argumentem przeciwnym. Pomoże to wybić przeciwnika z jego głównej myśli.

  • Odwołanie się do autorytetu rozmówcy, w taki sposób, aby jego słowa były przychylne dla naszego twierdzenia.

  • “Może to słuszne w teorii; w praktyce jest to jednak fałszywe.” Stwierdzenie, że dana teza jest niemożliwa. Coś co jest zgodne w teorii, musi być zgodne w praktyce. Jeśli przeciwnik nie potrafi wskazać takiego potwierdzenia, stawia się na przegranej pozycji.

  • Jeśli nie uzyskujemy odpowiedzi na nasze pytanie bezpośrednio, prawdopodobnie znaleźliśmy jakiś słaby punkt przeciwnika.

  • Przekonanie rozmówcy, że jeśli jego zdanie zwycięży, zaszkodzi to jego interesom.

Niebezpieczne narzędzie

Przedstawione tutaj sposoby są groźnym narzędziem wykorzystywanym przez wiele osób. Cześć z nich może nie używać ich świadomie, jednak warto się z nimi zaznajomić. Będziemy odporni na próbę manipulacji oraz nauczymy się reagować na niewłaściwe zachowanie rozmówcy. Osobiście wiele razy spotkałem się z próbą wykorzystania tych metod. Zupełnie inaczej na to reaguję, kiedy jestem świadomy, co druga strona próbuje zrobić. Daj mi znać, co o tym sądzisz i czy spotkałeś się w życiu z jedną z podanych tutaj technik. Do usłyszenia! 🙂
Jeśli zaciekawiła Cię ta książka i chcesz ją przeczytać, tutaj możesz ją zamówić: kliknij



4
Dodaj komentarz

2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gość

Wpadłam do Ciebie na bloga zainteresowana tematem Erystyki, bo znam Schopenhauera, jak i erystykę. Byłam ciekawa, co tu zastanę i już w trakcie czytania nie zgrał mi się początek, środek i koniec artykułu. Nie dlatego, że był zły, ale dlatego, że początek, środek i koniec różnią się stylem i konstrukcją zdania. Na początku i końcu artykułu unikasz zdań wielokrotnie złożonych, a w samym środku pojawiają się często i są bardzo dobrze skonstruowane. Zazwyczaj nie bawię się w polowanie na czarownice, ale jakoś tak mnie tchnęło i przejrzałam ten i poprzedni artykuł. I tak mnie zastanawia – punkty, które wymieniasz to… Czytaj więcej »

Gość

Tytuł który z całą pewnością jest warty uwagi, choćby z racji poruszanych kwestii. Miałem okazję zapoznać się z tą książką i jest godna polecenia.